Dobry nawyk? Zrób to teraz! 

Podobno, aby wprowadzić w życie nowy nawyk potrzebujemy na to conajmnjej 20-70 dni. Nawyk, czyli czynność, którą wykonujemy automatycznie bez konieczności szukania w sobie dodatkowej energii na zmobilizowanie się.

Większość z nas marzy o tym, aby raz w tygodniu ćwiczyć, nie pić kawy lub codziennie poświęcić 20 minut na dowolnie wybraną przez siebie czynność. 20 minut wydaje się wykonalnym założeniem. Teoretycznie. Bo jeśli chodzi o praktykę, to bardzo często po kilku dniach nasze zaangażowanie maleje i postanowienie ląduje na półce „od poniedziałku” . Bo zapomnieliśmy, bo wróciliśmy zmęczeni do domu lub po prostu byliśmy nie w humorze i zabrakło nam motywacji.

Niestety prawda jest taka, że jeśli w podatkowym okresie kształtowania nawyku nie włożymy w to odpowiedniej ilości wysiłku, nie zmusimy się do działania, to nic z tego nie będzie.

Pamiętasz, jak Ty lub Twoje młodsze rodzeństwo uczyliście się myć zęby?

Dzień w dzień mama musiała Ci prawdopodobnie o tym przypominać a Ty niezadowolona człapałaś do łazienki i chwytałaś za szczoteczkę. A jak to wygląda teraz? Sama nie wyjdę z domu ani nie będę w stanie zasnąć bez porządnego szczotkowania. Nikt mi o tym nie przypomina, nie muszę się specjalnie do tego motywować. Mycie zębów stało się moim nawykiem, naturalną częścią dnia.

I teraz, kiedy już rodzice nad nami nie stoją i nie próbują nam zakodować do głowy czynności automatycznych, sami powinniśmy być sobie rodzicami w tej kwestii.

A kiedy zaczynają się wakacje oraz okres urlopowy warto poświęcić na chwilę czasu na kształtowanie nawyków.

Dlaczego akurat teraz?

Po pierwsze: nawyk wymaga czasu.

A wakacje to moment, kiedy mamy go najwięcej. W szkole 60 dni, na studiach 90, w każdym razie na pewno znajdziemy go tyle, aby chociaż pierwsze kilkanaście dni być w stanie codziennie poświęcić swojemu nawykowi chwilę uwagi.

Po drugie: mamy mniej wymówek.

Twój nawyk wymaga kilku minut rano? Świetnie, jest ciepło, nie musisz przerzucać szafy w poszukiwaniu ciepłego swetra, zaoszczędzisz też kilka minut na ubieranie nakrycia wierzchniego. Czas, który dodatkowo potrzebny jest zimą można teraz wykorzystać bardziej konstruktywnie. Wyjście na wieczorną przebieżkę też raczej powinno się udać, raczej nie przeszkodzi w tym pogoda. Poza tym w lecie jesteśmy bardziej zrelaksowani i zmotywowani do działania. Warto wykorzystać ten potencjał. 

O czym jeszcze warto pamiętać, próbując coś zmienić?

Śledź swoje postępy.

Jeśli zdecydujesz się już, nad czym chcesz popracować, to warto zapisywać, jak wyglądają Twoje postępy. Ja używam do tego habit trackera rozpisywanego co miesiąc w Bullet Journalu (o którym niedługo). Daje to ogromną satysfakcję, gdy widzisz, jak długo udało Ci się wytrwać w danym postanowieniu, a równocześnie wewnętrznego kopa, gdy kolejny dzień z rzędu wyznaczone zadanie nie zostało wykonane.

Jeśli z jakiegoś powodu opuścisz się w postanowieniu nie znaczy to, że musisz wszystko zaczynać od początku.

Proces automatyzacji już trwa. Trzy dni nie przekreślają wszystkich twoich wysiłków. Ale pamiętaj, czym szybciej wrócisz do postanowienia, tym będzie prościej. Małe porażki są naturalną częścią pracy nad sobą, więc nie pozwól, aby były powodem rezygnacji z wyznaczonych celów.

Warto mieć postanowienie awaryjne.

Jeśli obiecasz sobie, że dzisiaj nie jesz słodyczy a jednak batonik sam magicznie powędrował do ust (to się naprawdę zdarza! nie mam pojęcia, jak?!), to nie znaczy, że dany dzień staje się świętem i jesteś zwolniona z własnych przyrzeczeń a tym samym możesz opychać się słodyczami bez pamięci. „Bo i tak już nie wyszło”.

Jeśli limit siedzenia przy komputerze został przekroczony godzinę temu też nie pozwalaj sobie surfować po sieci do rana. Miej w zanadrzu drugie mniejsze postanowienie, dzięki któremu nie zniechęcisz się do dalszej pracy ze sobą. I tak na przykład jedna porcja słodyczy dziennie czy wyłączenie komputera do godz. 18 wydają się rozsądnym rozwiązaniem.

Zostały dwa dni do lipca. Dobry moment na zastanowienie się, co chcemy osiągnąć, a później można wziąć się do działania. Powodzenia! ;).

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Dobry nawyk? Zrób to teraz! 

    • Dziękuję. Sama BuJo w swojej docelowej formie (czyli takiej, która jest idealna dla mnie) prowadzę od 3 miesięcy, wcześniej było trochę eksperymentów, aby zebrać materiał na kolejne wpisy ;).

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s