Sutasz #1 – Od niechęci do miłości.

Do sutaszu podchodziłam jak do przysłowiowego jeża. Na moją kompletną niechęć do tej techniki składało się kilka mniej lub bardziej logicznych argumentów. 1. Sutasz uważałam za absolutnie niepraktyczny- zawsze kojarzył mi się z wymyślnymi naszyjnikami i topornymi kolczykami. Dla mnie koszmar. 2. Nie umiem dobierać dodatków do ubrań. I nigdy nie umiałam. Dlatego rezygnowałam z…

W pułapce sieci. 

Jakiś czas temu, w zasadzie w kompletnie innym życiu, pełna znudzenia przeglądałam kolejne strony internetowe, gdy rzucił mi się w oczy nagłówek głoszący, że rezygnacja z Facebooka sprawia iż czujemy się szczęśliwsi. Wtedy nie wydawało mi się to prawdopodobne, nawet nie pomyślałam o tym, żeby spróbować zrezygnować z korzystania z tej witryny. W końcu znajdują…

Jutro obejrzy wiadomości…

Nareszcie przyszła długo oczekiwana wiosna i można było zamienić bieżnię zamkniętą w czterech ścianach na piękne widoki budzącego się do życia świata. Kasia była osobą wygodną. Lubiła sport, ale tylko w komfortowych warunkach – odrobinę niższa temperatura czy wyższa wilgotność skutecznie psuły jej przyjemność z wykonywanego wysiłku. Dlatego w teren wychodziła tylko wtedy, gdy warunki…

Najprostsze kolczyki świata- DIY

I prawdopodobnie najtańsze. Ich wykonanie jest banalnie proste i naprawdę tanie. Dodatkowym atutem jest możliwość wykonania w najróżniejszych kształtach oraz wariantach kolorystycznych, dokładnie pod swój gust i upodobania. Dlaczego więc w ogóle chce je przedstawiać? Prawdopodobnie niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że naprawdę niewielkim kosztem może zapewnić sobie zapas kolczyków na wszelkiego rodzaju…

Co zrobić, gdy komedie romantyczne kłamią?

Pamiętacie „Legalną blondynkę”, „Sex w wielkim mieście”, czy którykolwiek film oparty na powieści Grocholi? Ona stoi zupełnie bez ruchu  a On coś tłumaczy i odchodzi. Ona nie rozumie co się dzieje, ale powoli do Niej wszystko dociera, gdy On nie wraca. Bardzo długo nie wraca. Kolejne 5 minut filmu nasza bohaterka leży na kanapie z…

Z króliczej nory – szydełkowy królik.

Czyli ciąg dalszy moich zmagań z szydełkiem. Tym razem powstał królik amigurumi. Różowy. Bo akurat taka włóczka była pod ręką. Jest to moja pierwsza tak złożona zabawka, która dodatkowo dała mi możliwość odkrycia kilku błędów możliwych do zrobienia. ;). Schemat maskotki znajdziecie TUTAJ. I już na pierwszy rzut oka można zobaczyć, jak różne maskotki mogą…

WOŚP 2017

Ponieważ poprzedni rok był dość podły, w tym postanowiłam aktywnie działać, aby był zdecydowanie lepszy. I może nie koniecznie dla mnie, a w każdym razie nie tylko dla mnie. Tak właśnie wpasuję się w twierdzenie, że niesienie pomocy jest również odrobinę egoistyczne. Mi zapewniło zajęcie, satysfakcję i szczątkowe poczucie własnej wartości. I doskonale wiem, że…